Krew mnie zalewa... Czyli płeć piękna w siłowni - Góra Kalwaria

Krew mnie zalewa... Czyli płeć piękna w siłowni

30 stycznia '12r.
Styczeń to doskonały czas na realizację noworocznych postanowień. U mnie zazwyczaj na styczniu się kończy, ale życzę powodzenia.


Schudnę! Zacznę chodzić na basen! Poprawię kondycję! Zrywamy się więc dziarsko sprzed komputera i ruszamy w jedynym słusznym kierunku, czyli do Miejskiego Zespołu Basenowo-Rekreacyjnego. Wody nie będę się czepiać. Sprawdziłam – mokra jak wszędzie. Ale jak zasugerowała jedna z czytelniczek Gorakalwaria.net, coś tam jednak nie gra. Siłownia.

Panom szarpiącym ciężary zapewniono w miarę przyzwoite warunki do zalewania się strugami potu. Panie... mogą sobie popatrzeć w lustro. Oferta sprzętów do ćwiczeń aerobowych, czyli preferowanych przez płeć piękniejszą/mądrzejszą – bardzo uboga. Na większości ogólnodostępnych siłowni standardem jest w miarę proporcjonalny podział sprzętów, z przewagą tych siłowych. Zaraz! W większości tego typu placówek jest przede wszystkim instruktor, który pomaga w pierwszej kolejności się nie zabić. A dopiero potem wyrzeźbić nasze nadal sprawne ciało. Jeśli jest na czym.

Steppera z rowerkiem stacjonarnym na krzyż oraz wspomnienia o bieżni nie można nazwać zapleczem aerobowym. Zalatuje mi tu lekką dyskryminacją albo... zwykłym brakiem możliwości opierania się smutnym procesom flaczenia mieszkankom Góry Kalwarii. Co najgorsze – proceder trwa od lat!

Oczywiście starym dobrym zwyczajem wuefistów można przestać narzekać, zebrać się w sobie i poćwiczyć na... podłodze, krześle, trzepaku, ale wiadomo, że motywacja już nie ta sama.

Sylwia Biczyk
krew.mnie.zalewa@gmail.com


Komentarze

Bożenka z klanu - 30 stycznia '12r. 18:23
--[]------[]--
Koleżanko, 3 razy w tygodniu chodzę na pakernie i nie przeszkadzają mi strugi potu moich kolegów, a wręcz przeciwnie, bardzo dziękuje za wsparcie i wspólne okrzyki sportowe przy rwaniu na rekord(40kg). Również nie przeszkadza mi ubogie wyposażenie, zawsze na rozgrzanie robię sobie pompki 3x2 później brzuszki i jest już 21.40 i się szykuję do wyjścia.
Pozdro dla wszystkich koksów !!
Za gruba - 30 stycznia '12r. 21:22
Fakt :( Basen mnie nie jara a niestety siłownia odstrasza. Owszem, warto poćwiczyć trening siłowy ale obok temu tego powinny być bieżnie, orbitreki. To standard w każdej siłowni - oprócz dziury kulwarii
Józef - 31 stycznia '12r. 07:03
Co na to p. Miara ?
gk - 31 stycznia '12r. 08:25
nie oszukujmy się Góra to nie Warszawa, a zespół basenowy to nie klub fitness. Jak komuś nie pasuje to niedaleko Góry, tuż przed Piasecznem jest klub-zawsze można podjechać samochodem.
Kobieta - 31 stycznia '12r. 12:15
owszem to nie jest klub fitness ale jeżeli nasz basen zawiera tak zwaną "siłownię" to dlaczego ma być ona jedynie dla mężczyzn? Z chęcią chodziłabym na siłownię do Góry ale nie zamierzam ćwiczyć na sztandze i wyglądać jak marit bjoergen ;/
Kruszyna - 31 stycznia '12r. 14:17
@ Kobieta, masz rację. Co to za siłownia, w której nie ma sprzętu do treningu aerobowego? Przecież to podstawa również przy treningu siłowym - najpierw trzeba rozgrzać mięśnie.
Szkoda, bo mam kartę MultiSport i gdyby była możliwość skorzystania z bieżni czy rowerka w GK t nie musiałabym szukać siłowni w Piasecznie czy Warszawie :( Ale GK to jak zwykle "trzeci świat" bo nie chce się zainwestować w 6-8 dodatkowych sprzętów, których koszt wyniósłby ok 12-14 tyś złotych :(
aniagk - 31 stycznia '12r. 15:55
Mnie się siłownia w Górze Kalwarii odstrasza. Powinni coś z tym zrobić, aby to miejsce było przyjazne dla kobiet. Co na to dyrekcja osir?
... - 31 stycznia '12r. 16:21
Nie jeść tyle ! Będziecie lepiej panie wyglądać ,nie będziecie musiały odwiedzać takich przybytków i jeszcze za to płacić. I co nie jest bez znaczenia będzie mniej śmieci które są coraz droższe.
XXL - 31 stycznia '12r. 19:34
Skoro już o tym mowa to naprawdę warto postarać się o więcej sprzętu i zatrudnić instruktora z prawdziwego zdarzenia.
Sisi - 31 stycznia '12r. 21:07
I właśnie dlatego siłownię na basenie omijam szerokim łukiem :( niestety, bo miałabym tam najbliżej a warto po ciężkim dniu pracy rozluźnić się na steperze czy bieżni. Tym bardziej w zimę kiedy pogoda nie sprzyja długim spacerom.
ble ble lble - 31 stycznia '12r. 21:47
tak tylko ciekawe gdzie te nowe sprzéty wstawić??? niech mądrzy powiedzą
Piotrex - 1 lutego '12r. 01:21
Jestem osobą z wieloletnim stażem treningowym, zwiedziłem wiele warszawskich klubów „fitness”, w tym jeden bardzo drogi i renomowany, należący do międzynarodowej sieci, mieszczący się w jednym z bardzo drogich, ekskluzywnych, warszawskich hoteli z tzw. „opieką trenerską”. I szczerze powiem że siłownia w GK jest wręcz doskonale wyposażona, a z pewnością dużo lepiej od wyżej wymienionej... Zaryzykowałbym nawet tezę że w naszej siłowni można spokojnie przygotować się do zawodów kulturystycznych! Ale po kolei… Mówi Pani o dyskryminacji kobiet, która ma polegać na przewadze sprzętu siłowego… w siłowni… Ok… Droga Pani! sprzęt siłowy jest przeznaczony zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Tak, tak, trenowanie na tych maszynach, czy też z hantlami wcale nie zrobi z Pani „Marit Bjorgen”!! Przed takimi osądami radziłbym sprawdzić najpierw ile lat ta pani trenuje, jak wygląda jej trening, dieta i lista środków farmakologicznych jakie przyjmuje. Prawda jest taka że trening siłowy zapewni kobiecie: poprawę postawy, przyspieszy przemianę materii i wymodeluje sylwetkę, sprawi nawet, że ten tłuszcz, który jest kobiecie i tak potrzebny odłoży się tam, gdzie powinien. Zamiast przerażać się Marit Bjorgen radzę przyjrzeć się zawodniczkom fitness sylwetkowego!
Kolejnym „problemem” jest brak urządzeń aerobowych. Prawda o urządzeniach aerobowych jest taka, że są to nie tyle pożeracze kalorii co… czasu. Efektywność rowerka czy też bieżni czy też orbitreka, w porównaniu ze zwykłym „pójściem pobiegać” jest śmiesznie niska. Tak- bieganie na bieżni i bieganie na dworzu to dwie zupełnie inne rzeczy, zwłaszcza jeśli chodzi o efektywność w spalaniu tłuszczu. Poza tym, każdy kto trenuje, wie że korzystanie z urządzeń aerobowych w pomieszczeniu zakrawa na masochizm. Spędzanie kilka razy w tygodniu (minium) 40 min na tych urządzeniach, nawet dla osób silnie zmotywowanych jest torturą. Nie dziwi więc że osoby niezmotywowane przychodzą raz, może dwa i na tym ich „postanowienie noworoczne” się kończy. PS. Bieżnia kiedyś była i nikt z niej nie korzystał. Osobiście regularnie biegam, niezależnie od warunków atmosferycznych, cały rok. I nawet w słoneczne, suche, ciepłe dni nie widzę nikogo więcej biegającego, poza osobami które i tak biegają cały rok (pozdrawiam)
I ostatnia sprawa „OPIEKA TRENERSKA”. Opowiadałem wyżej o ekskluzywnym klubie, w którym zmuszony byłem jakiś czas temu trenować, nie po to żeby się pochwalić zarobkami (karnet kupiłem „fartownie”) Chciałbym podzielić się swoimi subiektywnymi odczuciami na temat opieki trenerskiej właśnie. Trenerzy wyglądają świetnie to fakt, szacunek dla nich za sylwetki. Jednak jeśli jest się facetem nie ma co liczyć na „poradę”, to samo tyczy się pań które dopiero chcą super wyglądać, ale póki co wyglądają „przeciętnie”. Porada dla wyżej wymienionych osób ogranicza się zwykle do tego by obejrzeć sobie filmiki na youtube. Panie JUŻ seksowne mogą liczyć na zaangażowanie trenera. Pan trener asekuruje podczas robienia przysiadu, dotyka pośladków i mówi: „czujesz jak mięsień pracuje?” Jeśli komuś o taką opiekę trenerską chodzi to ok., ale tak jak mówię nie każdy może na nią liczyć. Pamiętajmy też o cenie jednorazowe wejście do siłowni w WWA to ok. 60zł w GK to 10zł, Słyszałem że Paweł Filleborn, prezes polskiego związku kulturystyki, wielokrotny mistrz i trener wielu mistrzów, bierze za godzinę 100zł. Więc pewnie znajdzie się dobry trener za 50zł/h ;) więc można zabrać go na siłkę w GK i wyjdzie to samo.
Ale i tak nie wiem po co to piszę Państwo tutaj narzekający i tak nie pójdziecie na siłownię nawet jak postawią tam bieżnie z dostępem do Internetu, przestrzennym dźwiękiem i klimatyzacją strefową. Tak tylko narzekacie żeby usprawiedliwić przed samym sobą to że jutro gdy pójdę na trening, nie spotkam was. Spotkam dokładnie tych samych ludzi których spotykam od lat i których serdecznie pozdrawiam.
Kruszyna - 1 lutego '12r. 11:40
@ Piotrex
No brawo, piękny wykład ! Tylko, że ja korzystam z siłowni w Piasecznie i w Warszawie i naprawdę gorzej wyposażonej niż w GK nie widziałam. Równocześnie doskonale wiem, co działa na moją sylwetkę i jednoznacznie stwierdzam, że... AEROBY, ta dam! Nie mam czasu spędzać godzin na dżwiganiu ciężarów. Mam krótki trening wzmacniający 2 razy w tygodniu a poza tym AEROBY AEROBY AEROBY bo to jest dla mnie relaks i widoczne efekty na ciele.
Nie chcę, nie mam ochoty rzeźbić mięśni. Nie chcę, nie mam ochoty latać jak debil na dworze. Chcę mieć dostęp do bieżni, rowerka, orbitreka, stepppera, jak większość ludzi chodzących do cywilizowanej siłowni.

Kobieta - 1 lutego '12r. 11:46
Porównanie do Bjoergen było w formie żartu, zdaję sobie sprawę że ona wygląda tak przez setki treningów, jej styl życia itp.. Nieważne.

Nie ma miejsca? Dwa czy trzy urządzenia to nie byłby problem. Tak naprawdę basen liczy tylko na dobre zarobki niż na zadowolenie naszych mieszkańców. Po co niby wynajmuje pomieszczenie na Fish Spa które w ogóle nie cieszy się zainteresowaniem? Wiem, bo moja koleżanka tam pracuje i opowiada że siedzi tam np. w sobotę i niedzielę po 12godzin a ma jednego klienta lub wcale..Nie mówiąc już jak jest w tygodniu. Gdyby były chęci na powiększenie siłowni, na pewno byłby na to sposób. Jedyny sposób dla kobiet na zrzucenie wagi to wykupienie karnetu na vacu well za ponad 200 zł aby móc mówić o konkretach.
Jeżeli chodzi o trenera to zgadzam się z przedmówcą..
Kobieta - 1 lutego '12r. 13:03
Kruszyna! Brawo:)
beton - 1 lutego '12r. 13:04
Takie przybytki jak ta siłka i ośrodek kultury są dla ludzi tam zajmujących etat i co miesiąc przelew.
aniagk - 1 lutego '12r. 21:33
Podajcie mi jakiś adres siłowni w Piasecznie.
Piotrex - 1 lutego '12r. 22:57
Drodzy biegacze outdoorowi właśnie zostaliście debilami, czyli, według słownika W. Kopalińskiego osobami ograniczonymi, niedorozwiniętymi umysłowo. PS w moim "wykładzie" z pewnością nie powiedziałem, że aeroby nie działają. Bieganie na dworze to ćwiczenie aerobowe. Mówiłem o urządzeniach. I rozumiem że Pani wie co na Panią działa bo porównała Pani efekty tak samo długiego okresu treningu na urządzeniach aerobowych oraz „biegania jak debil po dworzu”. Z mojej strony to już koniec tematu. Osobiście jestem za tym by sekcja aerobowa została rozszerzona (byle nie kosztem siłowej) Sądzę jednak, że przez większość czasu jedynie by się kurzyła. Jestem pewny że nawet jeśli postawione zostaną piękne, nowe, drogie bieżnie zdecydowana większość internetowych krytyków nie rozpocznie treningów. Znajdzie się po prostu nowy powód by nie iść na siłownię.
Sympatyk - 1 lutego '12r. 23:30
Pani Sylwio Biczyk - znamy już stare powiedzenie że nic się w Górze Kalwarii nie dzieje. Pani Sylwio doceniam Pani dociekliwość i troskę jaką Pani przejawia myśląc o mieszkańcach GK. Poprosimy teraz z tym samym zaangażowaniem (z jakiego Panią znamy) przedstawić nam rzetelną ofertę zajęć poprawiających sprawność fizyczną dostępną w naszym mieście dla grupy wiekowej w średnim i starszym wieku. Z góry dziękujemy.
Sisi - 1 lutego '12r. 23:48
Do @aniagk
Polecam np. Cent-Room na ul. Kniaziewicza. Typowa siłownia: duża sala z wszelkim sprzętem do treningu siłowego, druga ze sprzętem aerobowym, dodatkowo vacu well i sauna.
pulpecik - 2 lutego '12r. 11:10
Ja nie lubię ćwiczyć na świeżym powietrzu w sezonie jesienno-zimowym.
Nie wszyscy muszą być takimi zapalonymi sportowcami jak np. Ty @Piotrex.
Też chętnie poszłabym kilka razy w miesiącu na bieżnie czy stepper, gdyby była taka możliwość w GK. Chociażby po to, aby trochę poprawić kondycję.
Da., - 2 lutego '12r. 11:36
No, to mamy genialny interes na przyszłość. Brać kredyty i dotacje i otwierać klub fitness w Górze Kalwarii :)
Góral - 2 lutego '12r. 21:12
Większość a może nawet i wszystkie instytucje samorządowe to przechowalnia pociotków, wujków, szwagrów, teściów, którzy do sportu mają podejście takie samo jak do śniegu z 2007 roku, czyli wisi im kalafiorem, co się dzieje na obiekcie sportowym, chociaż lepiej a właściwie dużo lepiej byłoby jakby nikt gitary im nie zawracał.
I to ma „sens” i działa wbrew logice.
Wynik finansowy i dbanie o klienta nie przekłada się na premię czy wielkość pensji. Czy się stoi czy się leży kasa się należy, ba nawet 13-nastka, socjal, wejściówki etc.

Skąd ma być, zatem motywacja do lepszej pracy do szkolenia do dbania o klienta.
Jak lew jest w ZOO i ma michę o 8, 14 i 19 to logiczne, że nie wie, co to polowanie i uganianie się za żarciem.

A za tym żarciem, każdy przedsiębiorca i ten, co u niego pracuje muszą się uganiać nie ma wyjścia – samo na talerz nie wskoczy. Jeżeli otworzyłbym salon fryzjerski w GK i nie miałbym klientów lub miał ich mało to pakuję się i muszę zamknąć biznes. W przypadku takich instytucji jak OSiR to nie działa. Paradoksalnie im mniej klientów tym lepiej, ja się nie zmęczę a kasa i tak jest.

Jak więc tym ludziom ma się chcieć myśleć o czymkolwiek?
Pogoń, zmuś Lwa z ZOO, aby się na sawannie odnalazł. Wyśmiałby cie. Ma być micha podana
punktualnie a ja co najwyżej mogę machnąć ogonem raz na godzinę.

TAKŻE SORRY ALBO SIĘ CIESZCIE TYM, CO JEST ALBO TRZEBA SZUKAĆ PRYWATNEGO I BULIĆ.

Jedynym chyba logicznym rozwiązaniem jest partnerstwo publiczno prywatne typu grunt i np. tak jak w GK budynki wnosi gmina do spółki a prywaciarz ma się starać, aby mieszkańcy wiedzieli, że mają pod nosem piękny obiekt gdzie mogą wypocząć, zrelaksować się, uzyskać rady etc. Co kadencja samorządowa poddać taką firmie ocenie publicznej i w zależności od wyniku powyższej przedłużyć lub zmienić prowadzących.

Ale oczywiście wielu zasłużonych w GK musiałoby się wtedy pożegnać z medytowanie w pracy i drapaniem się tu i ówdzie.

Nie ma innej opcji – możesz skoczyć Lwu z ZOO na grzywę i potarmosić go za uszkiem, ale do roboty to go nie zmusisz. On nie wie, co to robota… Może by i chciał, ale nie wie, co to jest.

Na koniec – oj piękny mamy ten obiekt sportowy w GK a ile się na nim dzieje, jakie możliwości – to tak, jako mantrę proponuję a uwierzycie w to

Ze sportowym pozdrowieniem

Góral z Góry Kalwarii.

Bożenka z klanu - 3 lutego '12r. 19:47
--[]-----[]--
Cze koksy!! Własnie jestem po treningu, i nie chce mi się pisać ... 3maj cie się koksy!!
siwy - 3 lutego '12r. 20:30
Co do basenowej siłowni to niestety nie jest za ciekawie. Rozkradzione ciężarki i hantle, ciężko chodzące przyrządy do ćwiczeń, zbyt mała ilość różnego rodzaju drążków do ściągania itp.

Przy cenie 10 za godzinę x 4 dni w tygodniu to wychodzi całkiem niezły karnet na dużo lepiej wyposażonej siłowni.

Ale jeżeli ktoś by o to zadbał i doposażył siłownię na basenie to sądzę, że sporo osób by się zdecydowało wrócić i ćwiczyć.

A co do przyrządów aerobowych to jedna bieżnia, piszczący steper i przedpotopowy rowerek to trochę za mało.

Ale cieszmy się tym co mamy no i nie ma opier.... się !!
Piotrex - 5 lutego '12r. 13:03
Właśnie, wątpliwe by w naszej siłowni zaszła jakaś rewolucja. Trzeba więc zaadoptować się do zaistniałych warunków. W każdym razie nadal będę trzymał się zdania że ta nasza siłka to nie jest jakaś sala tortur i warto spróbować tam potrenować:) Tym bardziej że alternatywy brak...
Aniutka - 5 lutego '12r. 16:02
Zawsze zastanawiam się co skłania, że ludzie tylko narzekają? Czemu w każdym artykule często czytam, że GK to dziura a Wawa to super, świetne miejsce? Otóż pierwsze o czym może warto pomyśleć? To może zamiast narzekać warto się do Niej wyprowadzić-tej super stolicy? Tak tak, teraz będzie wielka afera, jak śmiem coś takiego pisać. Z swoich doświadczeń napiszę więc, że jak się chce ćwiczyć to zawsze jest sposób. Moje obserwacje-nigdy, przenigdy nie spotkałam biegającej w GK kobiety. Gdzie przyznam, że robiłam to praktycznie codziennie przez 4 miesiące (w różnych porach dnia- żeby nie było, że biegam o 5 rano :))Basen-nie ma aertobowych sprzętów na basenie, zgadza się ale czy zamiast narzekać na rzeczy których nie ma, nie warto korzystać z tego co jest? Pływam 4 razy w tygodniu i co się okazuje, da się, pływają inne Panie, a jakże. Jak ktoś stwierdza, że nie pływa bo jest dużo ludzi-jest i na to sposób w weekendy chodzę na ok 6.30 rano i tłumów nie ma więc zachęcam!!! Często sama pływam na torze całe moje 1500 metrów. Może doceńmy to co mamy, a nie tylko narzekajmy? Poza tym, czy nie lepiej byłoby wybrać się na spotkanie do dyrekcji basenu celem spróbowania wyjaśnienia sytuacji dlaczego jest tak a nie inaczej? Najłatwiej jednak jest usiąść w domu przed komputerem i narzekać- to w końcu nasza cecha narodowa!!! Wszystkie zmobilizowane jednak panie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.
P.s.Warszawa czeka na właśnie takich ludzi którzy zachłysną się "wielkością/cudownością" wszystkiego co jest w stolicy!
Koleżanka - 6 lutego '12r. 12:53
@Aniutka, tylko weź pod uwagę, że nie każdy może i chce biegać na dworze. Ja jestem przykładem - po przebiegnięciu kilkunastu metrów na dworze od razu dostaję zadyszki - jak ćwiczę na bieżni, to nie mam z tym problemu. Pływać nie umiem i nie nauczę się bo panicznie boje się wody. I co - do tej Twojej znienawidzonej Warszawki muszę jeździć, żeby poćwiczyć :(
Karola - 7 lutego '12r. 13:49
dla kobiet i tylko dla kobiet otworzył się teraz fajny klub w Piasecznie (Stara Iwiczna) Fitness Xpress.. Miałam okazję już tam trenować i polecam. Kameralnie z trenerkami..
Polecam

co do naszej silowni to fakt. bylam i stwierdzm, ze to co sie tam dzieje to porazka :/ szkoda gadac
Pati - 8 lutego '12r. 09:46
ja wolę siłownię "koedukacyjne" :) Ważne, żeby było czysto i na czym ćwiczyć. Na siłowni przy basenie takich warunków nie ma nawet dla mężczyzn niestety.
Poza tym faktycznie cena 10 zł za godzinę, przy założeniu, że jeden trening to około 2 godziny, 2 razy w tygodniu wychodzi 160 zł za miesiąc! A to już cena bardzo dobrego karnetu open na innych siłowniach, które są w pełni wyposażone.
ivo - 13 lutego '12r. 19:38
Dziewczyny ,przecież bieżnie i jakieś inne bajery macie ......ale niestety w lokalu przylegającym do basenu za oddzielną kasę .paranoja
wars - 20 lutego '12r. 11:25
jak cie krew zalewa to idz sie sylwio przebadaj , a ne szukaj przyjaciół w necie
Konrad - 22 lutego '12r. 08:14
To nie prawda, że kobiety/dziewczyny z GK nie biegają. Moja 22-letnia siostra latem bardzo często biega na stadionie. Bierze psa i robi kilka kółek wokół bieżni a on tez przy okazji się wybiega, wyhasa.
Marzena29 - 5 marca '12r. 11:32
Tak brak dużej siłowni z nowocesnym sprzętem i brak fajnego firnesu na dużej kliamtyzownaej sali to od lat problem w Górze. Czemu nikt w to nie zainwestuje?! Jak nie gmina to ktoś prywatnie..? Dziwnie się... Ja sma chodze po pracy do lat w Warszawie... pewnei ejst takich wielu.. zamiast zostawić pieniądze w mieście w którym mieszkam zostawiam je w stolicy..
Adlerr - 6 marca '12r. 17:36
Zamiast zmobilizować du*sko i pobiegać na dworzu lub skorzystać z tego sprzętu który obecnie mamy to NARZEKACIE bo nie ma aerobów, klimatyzacji i Bóg wie jeszcze czego... Prawda jest taka, że Wam się po prostu nie chce i potraficie tylko wytykać negatywy, a argumenty typu - "miejsce nieprzyjazne dla kobiet" to dobra bajka dla dzieci. Jak się chce, to wszystko można tylko potrzeba CHĘCI...
@ - 6 marca '12r. 20:37
Marzeno29 - to dalej działa. Byłaś, spróbowałaś, może nie musisz jechać do stolicy. http://www.gorak(...)512.html
dodam jeszcze - 7 marca '12r. 16:03
dodam jeszcze że aqua aerobik na basenie w GK także jest dostępny
Komentarz użytkownika wars z dn. 3 kwietnia '12r. 12:20
został ukryty z powodu naruszania zasad forum.
Komentarz użytkownika wars z dn. 4 kwietnia '12r. 20:53
został ukryty z powodu naruszania zasad forum.
wars - 4 kwietnia '12r. 20:54
Sylwio jak cie krew zalewa to lekarz ci pomorze,albo zostan krwiodawcą
omen - 9 kwietnia '12r. 08:05
ACH TE PANIE I TAK JESTEŚCIE PIĘKNE BEZ TEJ SIŁOWI
POZDRAWIAM
Imię (pseudonim) Przedstaw się! - 19 kwietnia '12r. 23:06
"piotrex" a zauważyłeś jak dużo jest miejsca na tej siłowni i skończ opowiadać takie głupoty. Siłownia jest spoko dla max dwóch osób w jednej godzinie. Dramat i porażka choć by postawili tam złote sztangi.
Radi - 22 kwietnia '12r. 23:56
Liczą się chęci...jak ktoś chce ćwiczyć to nie będzie mu nic przeszkadzać. Wyposażenie jest wystarczające dla nas amatorów :)

Dodaj swój komentarz


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady forum.



Ostatnio na forum

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

kiltyś - 17 maja '12r. 23:01 @ wyborca 111- Ostrowski...
~........

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

@moni - jak Wam się nie podoba... - jakby cytat...
~kiltyś

» Na ratunek - na kołach i w powietrzu

"albo kościelnym" - może lepiej stróżem nocnym,by...
~kiltyś

» Na ratunek - na kołach i w powietrzu

.."do szkoły analfabeto" - gęś wita ale i stadko...
~kiltyś

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

jaaa ... jaka afera, jak Wam się nie podoba, to co się...
~moni__pfff

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

"masowych" wypowiedzi Elektoratu autorów tego...
~kiltyś

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

Szanowna Redakcjo, nie chciałem Was urazić w żaden sposób,...
~M. Orzeł

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

ale kogel-mogel! chwała "skutecznym i...
~kiltyś

» Znaki nieważne, bo popadał deszcz

Albo ludzie za dużo zarabiają ,albo za tanie jest paliwo...
~lucyfer

» Dostała pracę bez konkursu, naboru....

Czy Redakcja mogłaby uzyskać "ad vocem" od...
~kiltyś

Gorakalwaria.net - nowa wizja informacji to najszybsze źródło wiadomości z Góry Kalwarii i okolic. Gościmy codziennie na monitorach wszystkich mieszkańców naszej gminy.